Marcin Polak

Zobacz i wygraj

Historyczna Łódź „czterech kultur” – „ziemia obiecana” dla różnych grup etnicznych była nade wszystko kapitalistyczną przestrzenią rynku, interesów i zmerkantalizowanych relacji międzyludzkich. Międzynarodowe kontakty i nieoficjalna wymiana gospodarcza rozwijały się również w okresie PRL-u, szczególnie u jego schyłku, gdy oddolny multikulturowy kapitalizm kwitł na łódzkich targowiskach. W dzisiejszej sytuacji geoekonomicznej, przy nowych relacjach gospodarczych centrów

Grand Welur Hotel

Welur (Pabianice, Łódź, ̶K̶o̶n̶i̶n̶): noise rock, posthardkor, EMO, ̷s̷h̷o̷e̷g̷a̷z̷e̷ <insert your szufladka gatunkowa tylko nie shoegaze>, w 2018 wydaliśmy płytę, której już raczej nie gramy raczej, {chyba że coś tam}, mieliśmy trochę nowego materiału. Joyce zapytany o sens Ulissesa {albo ktoś inny o innym dziele, już nie pamiętam, nieważne szczegóły ale spoko anegdotka he} odmówił

72 dpi

To, co niskiej jakości, zostanie z nami najdłużej. Michał Szufla, równolatek centrum handlowego SASPOL S.A. (oboje ur. 1994), wykorzystał jego opustoszałe przestrzenie do wizualizacji swej silnej fascynacji sztucznymi kwiatami. Złożone przez niego kompozycje zielnikowe, choć interpretowane dość swobodnie, trzymały się zasady, że roślinki trzeba w pierwszej kolejności porządnie ususzyć. O warstwę muzyczną zadbał Wolfgang Talkum,

Między – dźwięki

Znaleźliśmy się w zapomnianej świątyni ukrytej w sercu miasta. W naszych uszach mieszały się dźwięki ulicy dobiegające przez wyszczerbione okna i dźwięki naszych ciał odbite w pogłosie wysokiego sklepienia bożnicy. Ta chwila otworzyła naszą pamięć. A pamięć ta zdała się być zatrzymana i zarchiwizowana w tym miejscu. Odnalezienie kodu do jej odszyfrowania wymagało czasu i

Galeria Czynna

Miejsce po dawnym „lumpeksie” zobowiązywało, a więc Galeria Czynna na dwa dni stała się nie tylko galerią sztuki, ale też pasażem handlowo-usługowym. Był to pasaż tematyczny, trochę rekreacyjny, trochę opresyjny, z pozoru komercyjny i konsumpcyjny, zaś w istocie – krytyczny. Artystyczny prekariat, najntisowa fala (najntisłejw) konfrontująca dzisiejszy polski kapitalizm ze sceną pierwotną jego narodzin, kolejne

HURT

HURT – pierwotnie była to zapewne reklama jakiejś hurtowni, namalowana przy użyciu szablonu. Później napis ten, pozbawiony swej pierwotnej funkcji i pozostawiony na murze, stał się swego rodzaju wydarzeniem piśmiennym, dziwnym, nieco absurdalnym, pustym, ale dzięki temu otwartym na inne znaczenia, a nawet – na inne języki. Umieszczone na obrazie Marii Apoleiki, słowo HURT może

1350 g

1350 gramów to średnia waga ludzkiego mózgu. Na wystawie były prezentowane prace malarskie Anny Bąk z lat 2009–2013. Stanowią one swoiste „krajobrazy mentalne” czy też „pejzaże konceptualne”. To obrazy umysłu: wygenerowane przez umysł i obrazujące umysł, który doświadcza swojej cielesności i fizjologicznego ciężaru, swojej „mózgowości”. Chodzi tu o umysł owładnięty afektem. Czasem jest to afekt